Wizyta u trychologa

By | 14:45 3 comments

Dawno mnie tutaj nie było, a to wszystko przez pracę, która pochłonęła mnie w całości - jednak opłacało się, bo poskutkowało to awansem. :)
Dzisiaj wracam do Was z wpisem na temat mojej wizyty u trychologa, do którego wybrałam się, kiedy byłam w Polsce.

Wizytę planowałam już dawno, ale dopiero teraz, kiedy pojawiły się problemy ze skórą głowy, postanowiłam, że w końcu muszę się umówić.

Copywrite: medi-tour


Trychologa szukałam w Katowicach; znalazłam kilka prywatnych gabinetów i pewnie jeden z nich bym wybrała, gdybym w ostatniej chwili nie trafiła na ofertę kliniki Hair Medica - wizyty dofinansowane z programu "Zdrowe Włosy", cena 45 zł.
Nie szukałam opinii, różnica cenowa między prywatnym gabinetem, a Hair Medica mnie przekonała.
Na stronie internetowej wybrałam lekarza do którego chcę się udać, zarezerwowałam termin i ostatniego dnia sierpnia wybrałam się do Katowic.

Gabinet znajduje się w salonie fryzjerskim, który właściwie był pusty i wyglądał jakby był w trakcie remontu. Pani doktor obsługiwała jeszcze klientkę, więc poproszono mnie, żebym chwilę poczekała i zaproponowano mi kawę. Po ok. 25 minutach nadeszła moja kolej.
Wygląd gabinetu mnie zaskoczył - małe biurko/stoliczek, dwa krzesełka i kamera, dodatkowo było dość ciemno jak na gabinet lekarski.
Młoda i bardzo sympatyczna pani doktor przeprowadziła ze mną dokładny wywiad na temat moich włosów, skóry głowy, zdrowia, przyjmowanych leków i pielęgnacji jaką stosuję.
Jakie było moje zaskoczenie kiedy okazało się, że czyta bloga Anwen i inne włosowe blogi, i to dzięki nim została trychologiem.

Podczas rozmowy dowiedziałam się, że jeśli przetłuszczanie włosów trwa od czasów gimnazjum to taka jest moja "uroda" i nic z tym nie zrobię. To wyjaśnienie mnie nie usatysfakcjonowało, bo nie sądzę, żeby tak mocne przetłuszczanie się skóry głowy było normalne.
Po wywiadzie przeszłyśmy do obejrzenia włosów i skóry głowy pod kamerą, i o ile moje włosy zebrały sporo komplementów, o tyle skóra pozostawiała wiele do życzenia.
Okazało się, że mam mocno zaczopowane mieszki włosowe i to może być przyczyną nadmiernego wypadania, z którym ostatnio się borykam.

Po obejrzeniu włosów pani trycholog zaproponowała mi (nie zmuszała) zakup firmowych kosmetyków, które miały pomóc rozwiązać mój problem. Nie byłam zainteresowana wydaniem 500 zł na szampon i peeling, dlatego zaproponowano mi alternatywę dostępną w aptekach i w internecie - peeling DSD Deluxe, cena ok. 130 zł.
Po 30 minutach wizyta dobiegła końca.


Podsumowując

Niedawno czytałam negatywne komentarze na temat kliniki Hair Medica i muszę przyznać, że byłam w szoku. Na szczęście ja trafiłam na osobę posiadającą rzetelną wiedzę na temat włosów i skóry głowy. Cieszę się, że nie czytałam tych komentarzy przed wizytą, bo pewnie by do niej nie doszło.

Czy było warto?
45 zł za wizytę, która obejmuje wywiad, możliwość obejrzenia swoich włosów i skóry w dużym powiększeniu. rozpoznanie problemu oraz polecenie produktów do dalszej pielęgnacji to - moim zdaniem - nie jest wysoka cena.
Dzięki trychologowi dowiedziałam się z jakim problemem mam do czynienia i w jaki sposób mogę z nim walczyć. Po miesiącu od wizyty zaopatrzyłam się w w/w peeling i szampon polecany na włosowych blogach - aktualnie jestem w trakcie walki o zdrową skórę głowy. Tak, było warto.



Jestem ciekawa Waszych doświadczeń z trychologami.
Może również korzystałyście z usług Hair Medica?



Pozdrawiam
HM





Starszy post Strona główna

3 komentarze :

  1. Tez planuję wizytę u trychologa ze względu na wypadanie włosów

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na zdjęcia włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu oferty na stronie internetowej hairmedica.pl byłam pewna, iż w końcu jeden z bardzo uciążliwych problemów zniknie, tj wypadanie włosów- ponad 3 lata. Byłam już pod opieką dermatologa który niestety nie był mi w stanie pomóc, ponieważ wszystkie badania mam okey, poza taczycą, która już jest leczona (odkąd biorę hormony jest lepiej, jednak nadal są to bardzo spore ilości) Z początku miałam pozytywne odczucia względem Pani Trycholog, powiedziałam całą moją historie choroby, uwzględniając zażywane leki oraz badania jakie miałam robione. Zwróciłam kilkakrotnie uwagę na to, iż stosowałam już różnego rodzaju produkty, które miały zahamować wypadnie włosów. Były to różnego rodzaju wcierki do włosów (od tych bez recepty po te przepisane przez dermatologa na receptę) Myślałam, że idąc do specialisty strikte zajmującym się włosami dowiem się co powoduje, że cały czas wypadają mi włosy, postawi diagnozę i zaproponuje odpowiednie leczenie, poza wcierkami. Jednak jedyne co cie dowiedziałam to to, że mam zaczopowane mieszki włosowe! Nie wspomniano, że możliwe jest wykonanie trichogramu, badań genetycznych czy jakikolwiek zabiegów które mogły by pomoc. Jedyne co Pani powtarzała w kółko to to że może polecić mi wcierki do włosów. Stosunek do pacjenta -FATALNY! Pani mi zarzuciła że wymyśliłam sobie chorobę, że możliwe że kłamie mówiąc, że mam wszystkie badania w porządku (morfologie, wszytskie hormony itp) Pokazałam nawet zdjęcie w jakiej ilości mi włosy wypadają. Pominę fakt, iż podczas wizyty Pani ŚMIAŁA MI SIĘ W TWARZ, gdy ja mówiłam o swoim problemie. Nadmieniam, iż Pani mimo tego, że wielokrotnie jej powtarzałam, że wcierki mi nie pomagają, na siłę mi próbowała "wcisnąć" jedynie produkty do wcierania Państwa firmy, za bardzo wygórowaną cenę ( aż 900zl) nie dając jakikolwiek gwarancji, że to coś pomoże bez nawet próby stawienia wnikliwej diagnozy co powoduje wypadanie włosów. Podsumowując śmianie się w twarz, brak podczas wizyty opisywanych na stronie sposobów diagnozowania ( a jak bez diagnozy można polecać "lek"/"preparat" żeby leczyć włosy skoro nie wiadomo co to za schorzenie), "wciskanie" na siłę preparatów tylko "ich". Mimo tego, iż za wizytę Pani nie wzięła ode mnie pieniędzy (po wypowiedzeniu mojej opinii wprost), to nie polecam Pani "specjalistki" z w/w powodów.

    OdpowiedzUsuń