Najnowsze wpisy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lifestyle. Pokaż wszystkie posty

Kto nie lubi wciągać długaśnych nitek makaronu, skąpanych w ulubionym sosie i oczywiście z dodatkiem mięsa? Chyba niewielu. Niestety, kaloryczne dodatki, takie jak gotowe sosy czy ser sprawiają, że danie to wpływa niekorzystnie na nasze zdrowie. Dlatego dziś mam dla Was przepis na zdrowszą wersję spaghetti. Osobiście mogłabym je jeść codziennie, uwielbiam cukinię i tuńczyka, a to właśnie główne składniki tej potrawy. Jest to również idealna alternatywa dla wegetarian.



Danie jest łatwe w przygotowaniu i jego przygotowanie zajmuje maksymalnie 30 minut - każdy etap pokazałam na zdjęciach. :)


Przepis na 3 porcje.

Czego potrzebujemy? - składniki

makaron - najlepiej razowy (produkowany z mąki z pełnego ziarna),
3 średniej wielkości cukinie,
2 puszki rozdrobnionego w wodzie/oleju tuńczyka (jedna to ok. 185 g),
1 śmietana (ok. 300 ml)
1 średniej wielkości cebula,
oregano, bazylia,
sól i pieprz, (opcjonalnie vegeta),
oliwa lub olej.

Sposób przygotowania

Cukinię kroimy w kostkę, solimy i odstawiamy aż puści soki.

 
Na rozgrzany olej (ja używam kokosowego, by było bardziej zdrowo; uwaga - oliwa z oliwek może nadać potrawie lekko gorzkiego smaku) wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę i podsmażamy aż do zeszklenia. 
  

W tym czasie w osolonej wodzie (pamiętajcie, by wodę solić dopiero kiedy będzie gorąca, w przeciwnym razie sól może zniszczyć dno garnka) możemy zacząć gotować makaron, dodajemy przy tym łyżkę oleju by się nie sklejał.

Do zeszklonej cebulki dorzucamy odsączoną z soków cukinię (dobrze jest ją wytrzeć w papierowy ręcznik), dodajemy przyprawy - w tym momencie nie zapominamy o ziołach, które odgrywają w tej potrawie ważną rolę - po czym całość mieszamy i smażymy do miękkości (aż ściemnieje).


Kiedy cukinia zmięknie, dodajemy tuńczyka i mieszamy. Po chwili wlewamy śmietanę i ponownie mieszamy - całość przez chwilę trzymamy na ogniu, uważając by śmietana się nie zważyła.



Makaron odcedzamy i przepłukujemy zimną wodą.
Spaghetti gotowe do podania, smacznego!




Znałyście ten przepis? 
A może macie inne propozycje na podanie spaghetti?



Pozdrawiam Was serdecznie,

HM



Cześć dziewczyny!


 
Dzisiaj skorzystam z zaproszenia Anwen do współtworzenia jej nowej serii wpisów i pokażę Wam kilka moich ulubionych włosowych blogów.

Pewnie nie zdziwicie się jeśli zacznę od bloga autorki owej serii.
To właśnie od bloga Anwen zaczęło się moje włosomaniactwo, gdybym tam nie trafiła w 2012 roku zapewne nigdy nie odkryłabym pozostałych, a moje włosy do teraz wyglądałyby przeciętnie i to jedynie za sprawą grubej warstwy silikonów. Anwen szybka stała się dla mnie guru włosomaniactwa, jej wpisy dotyczą głównie włosów, ale znajdziemy tam również recenzje kosmetyków i typowo lifestylowe wpisy. Zdecydowanie polecam jej bloga każdej z Was, a zwłaszcza tym, które dopiero zaczynają swoją przygodę z włosomaniactwem.

Drugim blogiem, na który trafiłam był blog BlondHairCare. Początkowo zaglądałam tam rzadko, jako że uznałam, że jest przeznaczony dla blondynek. Jednak szybko zweryfikowałam swój pogląd, kiedy wypróbowałam jeden ze sposobów pielęgnacji włosów polecany przez Natalię. Obecnie zaglądam tam bardzo często, ze względu na jej piękne włosy, które uwielbiam oglądać. Wpisy początkowo były typowo włosowe, jednak z czasem ich specyfika zaczęła się zmieniać i obecnie znajdziemy tam już nie tylko tematy włosowe, ale również te o pielęgnacji ciała, diecie, kosmetykach, czy wystroju wnętrza.

Autorką kolejnego bloga, który często odwiedzam jest KosmetycznaHedonistka. Przyciągnął mnie on pięknymi zdjęciami, szablonem oraz stylem pisania. To posty Hedonistki przekonały mnie do rozpoczęcia mojej przygody z hybrydami, jednak głównym powodem przez, który regularnie odwiedzam tego bloga są długie, gęste i jakże piękne włosy autorki. 
Jak sama nazwa bloga sugeruje, u Darii znajdziemy wpisy o różnego rodzaju kosmetykach, pielęgnacji włosów i ciała, manicure czy modzie. 

Czwarty blog, który znajduje się na mojej liście "must read" to blog AlinaRose. Do Aliny trafiłam już kilka lat temu szukając dobrego, kryjącego podkładu. Kiedy zaczęłam się tam pojawiać autorka pisała dużo o makijażu, podobało mi się to, że nagrywa filmiki, w których opisuje krok po kroku jak wykonać dany makijaż. Później zaczęłam zauważać wpisy o kosmetykach, pielęgnacji skóry i włosach, dzięki którym częściej odwiedzałam bloga. Obecnie zaglądam tam, kiedy pojawiają się posty o włosach czy szukając porad dotyczących makijażu, jako że ostatnio wzrosło moje zainteresowanie tym ostatnim tematem.

Po ostatniej części mojej włosowej historii postanowiłam odnaleźć kanał youtube dziewczyny, której filmiki oglądałam zanim trafiłam do Anwen. Po długich poszukiwaniach odnalazłam, to kanał Rosebud. Gdyby moje zainteresowanie stylizacją włosów pojawiło się dopiero teraz, na pewno nie trafiłabym na tę vlogorkę, niemniej jednak to po jej poradzie "jak samodzielnie podciąć włosy w domu" zainteresowałam się pielęgnacją włosów.
Dziewczyna nagrywa filmiki na bardzo różne tematy, więc może któraś z Was coś dla siebie u niej znajdzie.


To wszystko na dziś, wiem, że blogi, które Wam zaprezentowałam są powszechnie znane, ale to właśnie one należą do grona "moich ulubionych".


Jeśli macie jakieś ciekawe propozycje włosowych blogów, będę bardzo wdzięczna za linki.


Pozdrawiam Was gorąco.